wtorek, 19 marca 2013

Opowiadanie [12] ~ By Ita + TWITTER




Witam !

Ogólnie to jestem chora więc wiecie jak to wszystko będzie wyglądało xD AHA -> Wiecie co ? Brad Kavanagh Obserwuje mnie na Twitterze !

DOWODY :


Tak .. nie wiem dlaczego nie widać jego zdjęcia profilowego 
Tak.. mam twittera po angielsku ale zmieniłam żeby nie było xD

MÓJ TWITTER : https://twitter.com/BadLuckAnywhere
TWITTER BRAD'A : https://twitter.com/BradKavanagh

Dobra a teraz przechodzimy do opowiadania wersja Mini ..
wiem że ostatnio piszę krótkie ale tak to jest jak się ma 
ograniczenie do komputera .. w dodatku rozbiłam tableta
więc za szczęśliwa nie jestem ..


*

Fabian 


Nina leżała w tej chwili na łóżku .. spojrzałem na nią .. po jej twarzy było widać że jest zmęczona podszedłem do niej .. dotknąłem ręką jej czoła ..

Jesteś rozpalona ! - krzyknąłem 

Nie .. nie jestem ! - protestowała .

Przecież widzę ..

Daj spokój Fabian .. - powiedziała przykrywając swoją twarz kołdrą .

Nina - powiedziałem odkrywając jej twarz - ja się tylko o ciebie martwię .

Powiedzieć ci prawdę ? - spytała .

Tak .

Ok .. jest mi duszno ! Cholernie duszno ! 

Może dlatego że leżysz bez dopływu powietrza pod kołdrą ?

Nie ! - rzuciła we mnie poduszką - Tak jest od tygodnia ..

Spojrzałem na nią z troską .. Co ja miałem teraz zrobić ? Powiedzieć jej od tak że jest chora ? Nie nie nie !
Nie mogę .. Uniosłem lekko o góry prawy kącik ust by dodać jej otuchy .. pff .. otuchy ? Ona nie wiedziała co się z nią dzieje a ja się do niej uśmiecham .. jestem dziwny .. z tego ,, transu '' wyciągnął mnie dzwonek do drzwi. To pewnie Nice czyli Greetnice . W ostatnim czasie Dziewczyny bardzo się do siebie zbliżyły. 
Nie zaprowadziłem dziewczyny jak zawsze do Niny tylko poprosiłem ją o rozmowę w 4 oczy w kuchni .
Nie zauważyłem że Nina stoi za drzwiami więc bez zbędnego przeciągania powiedziałem :

Nice .. Nina ma raka płuc ..

Co ? - powiedziała wręcz szeptem  Nice

Co ? - zaraz po niej usłyszełem krzyk Niny .. po chwili jej postać wyłoniła się za drzwi .

Ile jeszcze chciałeś mnie tak oszukiwać ? Dzień ? może dwa ? Miesiąc ? Rok ?O przepraszam ! Ja pewnie tyle nie dożyję ! - Zaczęła krzyczeć Nina . 

Nino błagam uspokój się !

Bo co ? Uderzysz mnie ? Tak jak 5 lat temu ?


Nie wytrzymałem .. podszedłem do niej i złapałem ją z całej siły za nadgarstki .

Fabian ! - usłyszałem gdzieś w oddali krzyk Nice .

Czy możesz ku*wa w końcu przestać mi to wypominać ? - Powiedziałem 

Fabian puść ją ! - znów odezwała się Nice . 

Spojrzałem na jej przestraszoną twarz .. popatrzyłem na jej oczy które jak  się okazało zaczęły napełniać się łzami .. Co się właśnie stało ? - powiedziałem do siebie w myślach .. 

Wyprowadzam się ! - usłyszałem krzyk Niny ..


C.D.N

*


Takie właśnie gówna powstają jak się człowieka pospiesza !
Przepraszam za błędy i przekleństwa x


Amen !

Widzimy się !

Ita,x


poniedziałek, 18 marca 2013

Mroczna historia cz.3


Szybko , szybko !Nie chce umrzeć przedwcześnie więc jakby ktoś mógł pisać pomysły pod notką to bd git !


Nie dochodziło to do mnie .Eddie .Eddie .Eddie nie żyje ? Nie może !
-Nie ! - krzyknęłam zapadając w ciemność .
To właśnie tam zobaczyłam ten świecący punkt .Nadzieja .Jakaś nadzieja musiała mi pomóc .Mimo , ze otaczał mnie mrok , a punkt powiększał się nie potrafiłam się do niego zbliżyć .Czułam zimno dookoła kostek i nadgarsków .Wszystko było zamazane jakby łzy stały mi w oczach , ale ja nie płakałam .Nigdy .Więc skąd to dziwne uczucie ?Ta pustka i dezorientacja ?Padłam na ziemie i skuliłam się .Ból targał mną w każdej części mojego ciała i umysłu .A światło oddalało się .Bylam sama ... Emocje mnie opuściły .Zaczęłam widzieć coraz więcej ...Kontury mojego pokoju , twarze ...Zamknęłam oczy i leżałam w ciszy .
-On nie żyje .Nie żyje ... - mówiłam jak w amoku przez kilka minut . - Dlaczego ?
Joy spróbowała mnie dotknąć ,ale cofnęłam się .Nie chciałam poczuć dotyku .Nie chciałam teraz nic czuć .


Rok później ...


Poprawiłam ciemne okulary na nosie i wyciągnęłam czerwoną walizkę z bagażnika .Odwróciłam głowę w stronę Domu Anubisa .Może nie zmieniło się wiele ...Jednym szarpnięciem wyjęłam słuchawki z uszu i włożyłam telefon do torby .Co jak co , ale ...Ten rok mnie zmienił .Pobyt w psychiatryku ...Odizolowanie .Sny o Eddim .To wszystko było czymś co pomogło mi zapomnieć o wszystkim .Dosłownie .Wzięłam głęboki wdech i otworzyłam drzwi jednym ruchem .Cisza ...Smakowałam się w niej przez jakiś czas po czym odstwiłam walizkę z moimi imicjałami na podłodze i zdjęłąm okulary .Rok rozważałam powrót do tego miejsca .Normalnego życia .Facet , który nazywał się " STRZELCEM " siedzi w pudle .I dobrze mu tak .Ruszyłam po schodach trochę niepewnie .Było juz po pierwszym semestrze .Do tego wszyscy powinni być w szkole .Znalazłam pokój , w którym wcześniej mieszkałam z Marą i Joy .Uchyliłam drzwi i weszłam .Jechało perfumami Joy .Zakaszlałam i zasłoniłam szalikiem nos i usta .Jak one tu mieszkają ...Wyszłam .Obeszłam wszystkie pokoje i stanęłam przed drzwiami na strych .Otwate ?Spoko ...Weszłam i doznalam wstrząsu .Stało tam duże , dwuosobowe łóżko i jasne meble do kompletu .Podłoga równierz była jasna , a ściany krwistoczerwone .Mniam !Wyszłam i zeszłam do holu .Zabrałam walizkę po czym wyjęłam laptopa i usiadłam na kanapie .Mijały godziny , a dom był pusty .Spojrzałam na swój zegarek .Przed moimi oczami zobaczyłam ogień rozprzestrzeniający się w zabójczym tępie po domu .Czułam go , był taki realny .Krzyknęłam i upadłam .Zobaczyłam Eddiego otuliającego mnie ramionami .ALe nie czułam jego dotyku ...

-To tylko halucynacje .To twój dom .On nie spłonie .Nie tak jak poprzedni .-mówił dotykając mojego policzka .
On też był tylko wymysłem mojej wyobraźni .Kimś kto pojawiał  się przy mnie .Pomagał mi ...Do salonu wbiegła Sibuna .Sibuna .Powiększyła się .Zobaczyłam dwie nowe dziewczyny .Mulatke o brązowej czuprynie i jakiegoś rudzielca-hipiskę .Fabian wziął mnie na ręce , a ja zemdlałam .


Słyszłam głosy spod kuturny , przez mgłe ...Ciemne , nikłe światło .Leżałam na czymś niemiłosiernie twardym .Usłyszałam głos Niny .
-Leży tu Wybrana Nieba .Jako Wybrana Zienmi ofiaruje ci nasze serca jako zapłate za jej życie . - mówiła unosząc ręce do góry .
Rozszerzyłam oczy w zdziwieniu .Cała Sibuna stała dookoła mnie trzymając świece .Spod szkarlatnych kapturów widaćbyło tylko ich poruszające się usta .




Marta



sobota, 16 marca 2013

MEGA KRÓTKIE Opowiadanie [11] ~ By Ita


Siema !

Nie mam na nic czasu ! Dosłownie 10 minut na napisanie notki !
Wybaczycie mi ?

obraz

Rozumiem że tak xD

Wiecie jaki miałam zajebisty sen .. Śnił mi się 4 sezon House of Anubis
i była Nina, Amber, Rufus i Sara *.* Musieli znaleźć 2 kielich ankh potem
wszyscy stali nad przepaścią i okazało się że Nina musi umrzeć czyli z niej
spaść by Patricia mogła przeżyć bo ciążyła na niej jakaś klątwa. W końcu
Nina skoczyła a chwile to tym skoczył za nią Fabian, przytulił ją i razem
upadli w głąb kanionu i się obudziłam .. ; _ *

Dobra przechodzę do Notki xD

obraz


PS:
Mam nadzieje że te gify was nie wkurzają ;)



*

Oczami Fabian'a

Przytuliłem ją tak mocno jak tylko potrafiłem. Jaka ta dziewczyna była mocna. Nie jedna dziewczyna gdyby była w takiej sytuacji to dawno dostawiła by takiego chłopaka. Ale nie ona .. ona potrafiłaby wybaczyć wszystko .. owszem nie dziwię się że nakrzyczała na mnie na początku ale to i tak nic .. Dużo krzywd jej w życiu wyrządziłem a ona i tak mnie kocha .. nagle zaczęła płakać .. 


Błagam tylko nie płacz .. ja .. ja cię kocham - powiedziałem 

Myślisz że ja Ciebie nie ? Przez te 5 lat tak za tobą tęskniłam, modliłam się żeby cię spotkać ! 

Przepraszam. Byłem głupi .. wtedy 6 lat temu .. i 5 lat temu .. i 2 dni temu .. Ja po prostu tak mam .. krzywdzę bardzo ważne dla mnie osoby .. nie chcę tego .. nie obiecuję ci że to się nie powtórzy bo 
ja nad tym nie panuję .. nad gniewem. Decyzja należy do ciebie ..

Kocham cię a jeśli kogoś się kocha to wybaczy się wszystko .. Mam tylko jedne pytanie ..
Skoro pensjonat się spalił to gdzie będziemy mieszkać ?

O to się nie martw .. wiem że straciliśmy wszystko ale tu blisko mieszka mój przyjaciel
Louis z resztą u niego i tak większość swoich rzeczy trzymałem .. 

A pieniądze ?

O to się nie martw .. mam odłożoną dość sporą sumę za sprzedaż czegoś tam . 

Czego ?

To nie jest ważne ok ? Chodźmy .


Wyszliśmy trzymając się za ręce ze szpitala. Musiałem po pierwsze: Zapewnić jej dobre środowisko by choroba się nie rozprzestrzeniała , Po drugie: Zrobić cokolwiek by  nie dowiedziała się jak zdobyłem kiedyś pieniądze .. Tyle przeszkód przede mną i nią .. tylko dobrze że ona jeszcze o nich nie wie .. i lepiej niech tak zostanie .. chociaż na razie..


*


Oczami Niny


Wyszłam z tego szpitala .. w końcu .. co czułam ? Jakieś dziwne uczucie .. jakby coś mnie .. wypełniało ? - pomyślała dziewczyna idą w stronę jej i jego domu zastępczego - Dom zastępczy .. ja nie chcę tam iść .

Fabian czy my naprawdę musimy tam iść ? - spytała Dziewczyna

Tak .. ale nie na długo .. dzień góra dwa .

Dobrze .. już dobrze ..


*

Miesiąc później, Nina wraz z Fabianem kupili dom za kasę Fabiana .. jednak dziewczyna dalej nie wiedziała skąd ją ma ani że jest chora ..

*


Sorry ale muszę już iść.

Nara,xx

MC.O.<3
Czyli Ita<3

niedziela, 10 marca 2013

Opowiadanie [10] ~ By Ita


Siema !

Dzisiaj kolejna część opowiadania . Cieszycie się ? 


obraz


No wiecie co ! Foch xD 


Dobra postaram napisać się coś dłuższego ok ? 

obraz


*

Perspektywa Fabian'a

Siedziałem na skraju chodnika i myślałem jak dorwać tą zdradliwą s*kę. Nagle usłyszałem jak ktoś woła moje imię.. ,, Fabian'' .. ten głos który to wypowiedział był taki .. znajomy. Po chwili odwróciłem głowę w kierunku ,, głosu '' i zobaczyłem upadającą postać. Pobiegłem mimowolnie do niej. Gdy zbliżyłem się do postaci rozpoznałem w niej znaną mi osobę. Ninę. Cóż mogłem zrobić? W ziołem ją na ręce i zaniosłem do szpitala. Do głowy zaczęły nachodzić mi różne pytania .. ale nie czas teraz by na nie odpowiadać. Muszę zanieś ją jak najszybciej do szpitala. Teraz tylko to się liczyło. Równie dobrze mógł bym ją sam obudzić ale co mi z tego jak i tak muszę z nią iść do szpitala. Nie jestem szalony, ja tylko się o nią martwię. Nie jestem też lekarzem ale wiem że coś jest nie tak, owszem mogła zemdleć z odwodnienia, mogła dostać udaru słońca  
albo po prostu źle się poczuła no ale sorry .. ona dzień temu o mało co nie umarła. Stałem już przed wielkimi szklanymi drzwi szpitalu. Bez większego zastanowienia wparowałem do niego i postawiłem cały personel na nogi. Ujrzałem niską kobietę za recepcją . Pobiegłem do niej i .. :

Moja dziewczyna ! Ona zemdlała ! Dzień temu ledwo przeżyła pożar ! Potem zniknęła ! Błagam pomóżcie jej ! - wykrzyczałem bezwstydnie .

Dobrze! Spokojnie ! Emily podejdź tu i zabierz panią do doktora Nickodema, powiedz że zemdlała i że dzień temu cudem przeżyła pożar . Już szybko ! - powiedziała kobieta - A ty ! Zostań. Musimy porozmawiać ! Podaj mi jej dane osobowe.

Dobrze ! Nina Martin urodzona 7.07.1995 roku w USA. - odpowiedział chłopak

Wiesz gdzie dokładnie się urodziła? 

Niestety nie .. 

Dobrze.. zaraz wykonamy jej serie badań kontrolujących.

Ile będę musiał na nią czekać?

Nie wiem .. zależy jakie będą wyniki badań.

Dobrze .. ale mogę tu zostać ?

Widzę że jesteś zmęczony . Może lepiej idź do domu .

Nie! Poczekam .

Rób jak uważasz ale to nie jest dobre zagranie z twojej strony. To twoja dziewczyna. Jak kocha to poczeka. Pamiętaj nie rób nic w brew swojej woli.

Miłość jest ślepa.. -

 Odpowiedział chłopak po czym udał się usiąść na najbliższe krzesełko w korytarzu.Czekał godzinę .. potem następną .. i tak jeszcze 2.. czyli razem 4 . Była już godzina 24:00. (* bo przyszedł gdy się ściemniało czyli około 20:00 przypuszczając że jest lato *) .Sam nie wiem kiedy zasnąłem ale obudził mnie trzask drzwi .. spojrzałem w ich kierunku ..zobaczyłem idącego w moim kierunku lekarza .. miał może 30 może 35 lat ale nie więcej. Staną przede mną , jego mina była wręcz skamieniała .. nie wyrażała żadnych uczuć. Usiadł na krześle po czym powiedział :

Rak.. wie co to pan jest?

Zwierze ?

Choroba.

No tak i w związku z tym ?

Rozwijają się u niej komórki rakotwórcze. To nie jest jeszcze choroba, to dopiero początek.

A..ale jak to ?

Badania wskazują na 100% że to rak. Prawdopodobnie płuc.

Boże .. ale można temu zapobiec ?

Oczywiście. Tylko niech pan jej nic na razie nie mówi. Proszę o to mój numer telefonu *podał mi karteczkę*  . Jeśli dowie się o tej chorobie to będzie się denerwowała a to przyśpieszy jej rozprze szczenienie się . Muszę tylko wiedzieć czy pan jej nie dostawi. 

Oczywiście że nie .. ale po co to panu wiedzieć?

Muszę wiedzieć czy nie da pan jej powodu do negatywnych uczyć które tylko pogorszą sprawę. 

Oczywiście że nie. Kiedy będę mógł ją odebrać?

Właściwie to już pan może. Tylko proszę być ostrożnym.

Obiecuję.

Proszę po nią iść.. i być delikatnym .

Dobrze. 

Poszedłem za lekarzem .. wskazał mi pokój w którym aktualnie przebywała Nina. Wszedłem do niego. Ona siedziała na łóżku .. uśmiechnięta ale gdy tylko mnie zobaczyła jej mina zmieniła się .. stała się taka obojętna. 

Zdradziłeś mnie- powiedziała

Nie- zaprzeczyłem.

Ona mi powiedziała .. Tina ..

Błagam tylko się nie denerwuj !

Fabian .. ja .. nie wiem co mam myśleć.

To było dawno .. a ja byłem małym skurwielem okey ? Nie chciałem tego !

Fabian zmieniłeś się ! Nie do poznania ! Gdzie jest ten chłopak którego poznałam w Domu Anubisa ? Który był kochany, nieśmiały , dobry w nauce ? Nie potrzeba mi tu damskiego boksera z przeklinaniem . 

To nie moja wina do cholery !

Wiesz Fabian .. chłopak powinien mieć ch*ja w spodniach a nie nim być ..  



 Powiedziała i wyszła .. znowu coś zjebałem, znowu ! Pobiegłem za nią .. po prostu pobiegłem.. złapałem za nadgarstek i odwróciłem ją w swoją stronę po czym przytuliłem .. tak po prostu. Ona zareagowała na ten gest tylko płaczem i słowami .. :

Tak bardzo cię kocham ..

*
*Le reakcja czytelników :
obraz




obraz


Ita,xx




sobota, 9 marca 2013

Opowiadanie [9] ~ By Ita

                      obraz
(Wiem ten gif jest tu po raz tysięczny xD ) 


Witam szanownych czytelników.

Tak tak .. dawno nic nie dodałam bla bla bla .. 

Nie będę się rozpisywać ok ?


Cieszycie się ?

obraz

Widzę że tak xD

Zaczynamy *u*

 PS:Dla ułatwienia dialogi są odznaczone pochyłą kursywą .

*


Nina

Co to kurwa ma znaczyć ? - powtórzył znów nieznajomy chłopak. 
Tina odpowiedz mi do cholery ! - znów krzyknął.
 Daj spokój Louis  i tak ci nie powie - oznajmiła mu Greetnice.
 Albo mi powiesz albo z nami koniec !- powiedział a raczej postawił jej ultimatum.
 Powiedz mu - wtrąciła się do całego zajścia ta ,, trzecia '' czyli Dess. 
Chyba was pogrzało .. kocham cię Louis ale nie mogę ci nic powiedzieć - odpowiedziała w końcu Tina. 
W takim razie z nami koniec i .. zgłaszam to co zrobiłaś na policję ! - powiedział Louis.
 Nawet nie wiesz co zrobiłam ! - odpowiedziała zdezorientowana Tina. 
W ten czy inny sposób dowiem się, a ty *Wskazał na Ninę* idziesz ze mną . 
Boje się - odpowiedziała nieśmiało dziewczyna.
Kogo jak kogo ale mnie się nie musisz bać, chodź chyba że wolisz dostać ty z tymi psychopatkami. 

Powiedział po czym podał rękę by pomóc wstać Ninie . Ta zaś lekko wahając się po chwili podała mu swoją rękę. Chłopak spokojnie i powili wyprowadził ją z pokoju. Po chwili przed oczami Niny zaczęły pokazywać się czarne plamy .. po chwili dziewczyna nie miała nawet siły iść .. chłopak zauważając że coś jest nie tak wziął dziewczynę na ręce po czym wyszedł z nią z domu .

Co teraz ? Masz tu kogoś bliskiego ? - zapytał .
Jego - powiedziała.
Czyli kogo? Bo wiesz jakoś za bardzo nie jestem w temacie.- spytał nieświadomy niczego chłopak.
Fabiana-odpowiedziała po czym lekko się uśmiechnęła.
Ok .. znam jego imię .. tylko wiesz takich Fabian'ów jest tysiące na świcie więc może podałabyś jakieś szczegóły ? - powiedział lekko rozbawiony chłopak .
Nie .. dam .. dam sobie radę . - powiedziała Nina.
Nie zgadzam się - powiedział chłopak.
To miłe co dla nie robisz ale ja dam sobie radę, żegnaj - powiedziała po czym powolnym krokiem skierowała się w przeciwną stronę. Szła tak przed siebie jakiś czas ..na początku jej wędrówki słyszała jeszcze jak ktoś woła że jest idiotką ale potem krzyki ucichły. Najgorsze jest to że taka była prawda. Była idiotką .. tak myślała .. w tej chwili miała bardzo niską samoocenę. Sama nie wiedziała ile tak szła. W końcu zaczęło robić się ciemno .. Zauważyła postać siedzącą na skraju chodniku. Wiedziała kto to . Fabian ! - krzyknęła po czym zemdlała .. słyszała zbliżające się kroki.. potem już nic.


*  

Bosz ja to zawsze napiszę coś dziwnego.

Widzimy się prawdopodobnie w poniedziałek !

Goodbye <3

Ita, xx


środa, 6 marca 2013

Mroczna historia cz.2


Witam i przepraszam , że dopiero teraz ! Myślałam sobie nad tym opowiadaniem i wreszcie mam wene na drugą część .W y też macie wrażenie , że lubicie czytać , a jak ma to być letura to łapiecie lenia ? o.O

Mroczna historia cz.2


Ciężkie , bordowe zasłony zasłaniały całkowicie okna przez , które przepuszczały tylko pojedyńcze promienie słońca .Odgarnęłam pojedyńcze pasekmko z czoła i podniosłam się na rękach .W nocy prawie nie spałam .Tak bardzo się bałam ...Nie wiedziałam co mam zrobić ...Wczoraj , późnym wieczorem pożegnałam się z Fabianem , który jechał do Niny .Przed tym faktem uciął sobie krótką pogawędkę z Joy .Oczywiście wiedziałam , że o mnie , bo jakby inaczej ?Wyskoczyłam z łóżka i spojżałam na kotke leżącą jeszcze w nogach .Jej okrągłe zielone oczy o czymś mi przypomniały .Nadal miałam na sobie swoją jaskrawo-zeloną piżamę .Szybko się ubrałam . ( link ) No teraz jest dobrze .Zeszłam ostrożnie po schodach .Serce biło mi jakby za chwie miało wsykoczyć .Chrystusie !Czy ja czuję gofry ?Zbiegłam ze schodów przeskakując barierkę i popędziłam do kuchni .
-Czy ... - zaczęłam jeszcze w progu .
-Tak . - powiedział tata stawiając gofry przed mamą .
U mnie w domu to akurat tata gotuje .Mama jakoś jak bierze garnek do rąk to dziwnym trafem nawet woda nie wychodzi warta tego żeby coś w niej gotować .Przysunęłąm talerz na środek stołu , a mama zrobiła urażoną minkę .Westchnęłam i przysnęłam go bliżej niej .Do kuchi weszła Piper ubrana jak zwykle w lato w sukienkę w kwiatki , a włosy spięła w wyokiego kucyka .Warto dodać , że była na boso .
-Idziesz gdzieś ? - spytała siadając obok mamy .
Pokręciłam głową .
-Cmeub pyszag ? -spytałam przeżuwając gofra .
Mogłam się założyć , że w tej chwili bardzo przypominałam Alfiego .Lusia wspięła się na krzesło obok mnie i skoczyła na moje kolana .Piper skrzywiła się .
-Po prostu znowu będziesz paradować w domu w skórze i szpilkach ? - spytała lekko marszcząc nos .
Nabrałam powietrza .Mama i tata nadal się nie odzywali .Poslałam jej szyderczy uśmiech .
-Jeśli ci to przeszkadza , książniczko , to z wielką przyjemność sprawi mi wyeksmitowanie cię do garażu .- mruknęłam przesłodzonym tonem .
Wstała i wyszła .Tak o  !No cóż ...Niektórzy mają wyjątkowo trudne charaktery .No proszę was , ale nie mogę wytrzymać z tą czyścioszką kolejnych dwóch lat .Oby było tak cihco jak teraz do mojej osiemnastki to może się nie wyprowadzę .Koło jedenstej usłyszałam dzwonek do drzwi .Pobiegłam otworzyć .Na progu stała zdenwerowana Joy .Wpadła do środka i szybko zamknęła drzwi po czym zasunęła zasówkę i przekręciła klucz .
-Od kiedy tak dbasz o bezpieczeństwo ? -spytałam z ironicznym uśmieszkiem .
-Od kiedy ktoś chce cię zabić z zimną krwią . - syknęła i pociągnęła mnie na góre .


Pisałam zawzięcie na telefonie .Eddie zaczyna mnie wkurzać !

" Jak ci mówię , że nie możesz przyjechać to nie przyjeżdżaj , Eddison ! "

Padłam na poduszki i przetarłam oczy .Mój telefon zagrał jakąś piosenkę , której na początku nie rozpoznałam .Sięgnęłam po niego i odebrałam .

-Halo ? - spytałam .
Usłyszałam tylko ciszę po drugiej stronie .
- Halo ?!Eddie to ty ?Słyszę jak oddychasz . - burknęłam .
-Jego już nie ma . - odpowiedział zachrypnięty głos po drugiej stronie i połączenie się urwało .
Spojrzałam na Joy .Dziewczyna stała nade mną i przyglądała się .W moich oczach pojawiły się łzy .

poniedziałek, 4 marca 2013

Opowiadanie [8] ~ By Ita

                     
Siema !

Dzisiaj przybywam do was z kolejną częścią opowiadania .
Od jutra będę mieć połowę aparatu stałego na zęby tzn.
tylko na górnej części zębów i tylko dwóch od środka.
Reszta zostanie mi założona tuż po świętach wielkanocnych .

Dobra zaczynamy ;)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Fabian



Co jest !? - powiedział skołowany chłopak podbiegając do strażaków. Zniknęła ! Ona zniknęła ! - zaczął panikować kolejny strażak. Ale .. jak to zniknęła ? - spytał znów . Po prostu .. była tu a teraz jej nie ma ! Chyba nie muszę ci tego tłumaczyć ? - powiedział strażak. No chyba sama nie wstała ! - oburzył się chłopak po czym odszedł w nieznanym kierunku. Nie chciał już się zabić .. po co to miał robić skoro był cień nadziei że jego ukochana żyję ? To wszystko jest takie nielogiczne . Co mógł zrobić? O czym myślał ? Teraz chciał ją tylko odnaleźć. Ale od czego ma zacząć ? Wsadził swe ręce w kieszenie swych czarnych rurek i poczuł że coś ma w prawej kieszeni. Wyciągnął ,, to coś'' . Zobaczył że to kratka którą zapomniał wcześniej przeczytać. Ona mogła go nakierować na sprawcę . Zaczął czytać ją na głos .  
                                                                 Nino .. Nino .. Nino ..

Niech zgadnę .. chowasz się pod kołdrą ? Co ci to da ? Wolniejszą śmierć o
te 3 minuty? Przecież ciebie to i tak czeka .. to dopiero początek .. znając
życie i twoje szczęście przeżyjesz to ale nie martw się . Ja zadbam o to żebyś
niedługo zniknęła . Było by o wiele lepiej dla ciebie gdybyś już zginęła .. nie
musiałabyś przeżyć tych męczarni które mam już dla ciebie zaplanowane .
Zniknij ! Wyjedź ! Więcej nie pokazuj się w Londynie, bo ja zawsze będę cię
obserwować a Fabian i tak będzie mój .

JJ , xx

Po przeczytaniu listu chłopak przestał być smutny . Jedyne co nim teraz kierowało to złość.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~




Nina


Dziewczyna powoli otworzyła oczy. Zobaczyła że leży na łóżku. Jej łóżko było wykonane z czarnego drewna. Pokój był pomalowany na biało czarno. Wokół niej znajdowały się białe meble. Pokój był po prostu piękny. Spojrzała po prawo. Zobaczyła 3 dziewczyny. Były bardzo do siebie podobne. Najprawdopodobniej były to trojaczki a jeśli nie to na pewno siostry. Po chwili wszystkie jednocześnie odrywając się od swojej rozmowy popatrzyły się na nią . To było okropne .. trzy kopie patrzące się na ciebie . Hej ! Nic ci nie jest ? - podbiegła jedna z sióstr do Niny . Greetchen ! - wykrzyczała po chwili jedna z nich. Oj daj spokój Tina. - powiedziała Greetchen po czym po chwili dodała - Widzę że czujesz się skołowana .. przedstawię Ci nas . Ja jestem Greetchen Jesy Cladej ale mówią na mnie Greenice. Nice znaczy miła więc wzięło się to od mojego zachowania. To *wskazała na jedną z nich* jest Christina Justine Cladej czyli jedna z moich sióstr bliźniaczek mówią na nią Tina . A to *wskazała na tą ,, ostatnią ''* Destiny Jessica Cladej ale mówią na nią Dess . Przy mnie nic ci się nie stanie przy Dess też ale Tina jest troszkę nadpobudliwa. Co .. co ja tu robię ? -powiedziała już zdezorientowana Nina . Ooo .. ja ci wszystko i to z szczegółami opowiem . - powiedziała Tina . Było to 6 lat temu ..


~*Retrospekcja*~



Fabian ta noc była wspaniała - powiedziała Tina. Uwielbiam się koło ciebie budzić - dodała po chwili. 
Daj spokój .. dobrze wierz że niedługo wyjeżdżam. - powiedział Fabian. Do niej ? - powiedziała Tina.
Wierz że to miało być bez zobowiązań ? - powiedział chłopak. No wiem wiem .. ale .. ja cię kocham . 
Po tych słowach Fabian wstał z łóżka i zaczął się ubierać. Gdzie idziesz ? - spytała po chwili Tina. Na dyskotekę .. wiesz że jest godzina 20:00 nie ? To że robimy ,,to'' cały dzień rozwala mój grafik. Idziesz ze mną czy nie? - spytał. No idę, idę ! - powiedziała po czym wyskoczyła z łóżka. Złapała pierwszą lepszą sukienkę którą okazała się mała czarna do tego czarne szpilki na platformie i szybki makijaż i po 5 minutach była już gotowa . Chłopak czekał na nią w samochodzie.

                                                                 ~*Koniec retrospekcji *~ 

W skrócie mówiąc zdradził cię. A to jest moja zemsta. W takim razie dlaczego pod po gruszkami podpisywałaś się JJ ? - spytała dziewczyna powstrzymując się jednocześnie od płaczu przez to co przed chwilą było dane jej usłyszeć. To proste .. od drugiego imienia pierwsza litera i końcowa od nazwiska. Zazwyczaj pospisuję się : TJJ, x ale wiem że istnieje tzw. Jo Jo więc .. postanowiłam się zabawić. Nagle do pokoju wszedł chłopak. Blondyn, niebieskie oczy miał na sobie szare rurki, czarną bejsbolówkę i pod tym szary T-shirt. Co to kurwa ma znaczyć Tina? - powiedział.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~



Buuuuuu ..
Jak zwykle gówno powstało .
Przepraszam za błędy i za wszystko. 



See you then !


Ita,xx