niedziela, 12 sierpnia 2012

Game On | cz.3 / CaRoLiNe

Hejka !


Miałam taki pomysł że na początku każdego scenariusza będę dodawać piosenkę .Może w stylu scenariusza ale nie wiem jeszcze :)



Game On - Gra Rozpoczęta


pokój Niny

< wchodzi Amber z walizkami >
A:Wprowadzam się ! < podskakuje ze szczęścia >
N:To świetnie !Nienawidzę być sama !< śmiech >
A:Ja też , Tylko ...
< Nina już wyszła >
A:Super .< sarkazm , opada na łóżko >


hol

< drzwi prawie wypadły z zawiasów gdy otworzyła je Emma >
Em:Nina ! Eddie !Do mnie !<  staje na środku holu >
< Eddie wychodzi z pokoju  , Nina schodzi ze schodów >
N:Emma !Tak się cie ...< chce ją przytulić >
Em:A ja wręcz przeciwnie .Co wyście do jasnej cholery zrobili z moim bratem !?Zdajecie sobie sprawę że on cierpi ?!
E:Nie nasza wina że Nina już go nie kocha .< obojętnie >
< Emma przyciska go do ściany za gardło >
Em:Nie chodzi mi o Ninę , kretynie ! < rzuca nim o podłogę >
N:Przestań !On nie ma z tym nic wspólnego .Nie obchodzi mnie że Fabian cierpi .Zasłużył na to !
< Nina pomaga Eddiemu wstać >
Em:Czym ?
N:No ...Tym...No ...
Em:Nie wiesz .Super .Che cosa è stato ( Znajdę was )
< Emma wybiega z domu Anubisa >

szkoła - apel

p.S:Chciałem was jeszcze po informować że w ten piątek odbędzie się bal z okazji rozpoczęcia roku szkolnego . Sale przygotują : Nina Martin , Amber Millington , Jerome Clark i Mara Jaffray .Muzyką i przekąskami  zajmą się : Margaret Martin , Eddie Miller i Amy Millington .
A:Amy ?!< zdezorientowana >
Am:Tak.Zgłosiłam się .< stoi za nią >
A:Amy !< przytula kuzynkę >
Am:Cieszysz się ?
A:Oczywiście .Chodź .Zabieram cię na zakupy .
Am:< śmiech >Chyba z tego wyrosłam .
A:< patrzy na nią poważnie >Żarty sobie robisz ?!< ciągnie ją za rękę w stronę wyjścia ze świetlicy >


wieczór - strych

< Mara siedzi na podłodze i czeka na Emmę >
M:< ziewa >
< wchodzi Emma i siada przed Marą >
Em:O co chodzi ?Chciałabym zdążyć zanim upadnie szpilka w moim akademiku .
M:Jesteś czarownicą tak ?
Em:Fabian żyje więc raczej tak .
M:Czy istnieje sposób wysłania Fabianowi tego eliksiru .
Em:Tak .Ale nie próbuj pocztą , nie dojdzie , sprawdzałam .
M:Bądź przez chwile poważna .Twoje ego nie ucierpi w tak krótkim czasie .
Em:< uśmiecha się > Okej .Niech ci będzie .Biorąc pod uwagę , że dzisiaj prawie zabiłam Eddiego to ...
M:Odchodzisz od tematu .
Em:Jesteś za poważna .Rozluźnij się .Wytrzymają tam tyle ile będzie trzeba .Są silniejsi niż myślisz .
M:< wzdycha >Mam nadzieje .
Em:Nadzieja matką wszystkich .< uśmiech >
< Mara robi się czerwona >
M:Pomożesz mi czy nie !?
Em:Dobra , dobra ....Nie denerwuj się tak bo ci żyła zacznie pulsować ...
M:Jak to się stało że jesteś jego siostrą ?!
Em:Fabian jest taki jak ja tylko że się kryje .Jeśli chodzi co o kontrast charakterów .
M:Chodźmy do mojego pokoju .Jest tam tylko Margaret .Chętnie nam pomoże .
Em:Okejjjj ...



sen Niny

< pojawia się Senkhara >
N:Powinnaś być martwa .
Se:Pomyśl .Da się zabić coś martwego , głupia dziewczyno ?
N:Nie .Ale można odpędzić .
Se:Twój ukochany Fabian i moja potomkini są  na moim terenie .Lepiej szybko ich zabierz bo zginą .
N:Nie zależy mi na nich .
Se:< śmiech >Nie potrafisz kłamać .
< Nina budzi się z krzykiem >
N:Senkhara !
A:< podchodzi do jej łóżka >Co się dzieje ?
N:Senkhara .Ona nadal żyje .



Chciałam podziękować Paulinie i Marzence za to że komętują moje scenariusze .Smutno mi tylko że nikt inny .:(:*


Pa !



5 komentarzy:

  1. Extra! A skąd wiesz, jak się nazywam? xD

    OdpowiedzUsuń
  2. To w końcu ja Marta ! Pisałyśmyt ze sobą i to ja napisałam ci że mogłabyś wysłać swój scenariusz mojej koleżance

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no, heh. Stare czasy, dobre czasy :D

      Usuń
  3. My będziemy komentować no chyba,że coś nam się stanie,albo wyjedziemy!! A i odjazdowy scenariusz!! Czekam na więcej!! I małe pytanie na: Fabian story kiedy następne??

    OdpowiedzUsuń
  4. Moge zacząć już pisać ale mam mało pomysłów :/

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj jeśli podobała bądź nie podobała ci się notka ;) ( Możecie się reklamować i zapraszać na swoje blogi ) ;) x