czwartek, 16 sierpnia 2012

A Helping Hand | cz.7 / by CaRoLiNe

Hejka !


Nadal po dwa komentarze .Kocham was dziewczyny :* Dzisiaj mam płakliwy nastrój bo oglądałam ostatni odcinek 3 sezonu Pamiętników Wampirów , ale myśle że scenariusz wyjdzie dobrze .:)




A Helping Hand - Pomocna Dłoń


szpital


< na korytarz wbiega zakrwawiona Margaret z bezwładnym ciałem Niny >
Ma:Pomocy !!< płacze >Pomocy !!
<na korytarz wbiega lekarka >
lekarka:Co jej się stało ?
Ma:Nie mam pojęcia .
lekarka:Pomóż mi zabrać ją do sali numer 34 .
< ciągną Nine na schody >


dom Yasmin - pokój Patrici

< Patricia leży na łóżku i szuka czeegoś w księgach Yasmin >
P:Zaklęcie Wskrzeszenia ...Czar wolnośści ...Zaklęcie Wolnej Woli ...Gdzie to jest ?< do siebie >
< słyszy kroki , chowa księgi pod kołdrę >
Y:Jak się czujesz ?Czegoś ci potrzeba ?
< Patricia wygląda na zakłopotaną >
P:Nie wiem .Może ... Pomocy...< smutnieje >
< Yasmin siada obok niej na łóżku i obejmuje ją ramieniem >
P:Straciłam go .Przeszedł przemianę i nie będzie już sobą .To mnie przerosło .Wszyscy kochają Ninę .Eddie jest ślepy .Fabian też .Tylko Jerome , Alfie i Mick zdają się coś widzieć .Chcę zobaczyć Joy i Fabiana .Chcę wrócić .
Y:Wiem że chowasz moje księgi pod kołdrą .Rozumiem .Boisz się że i tak ci nie pomogę .Ale mogłabym oddać ci moc byś była silniejsza po powrocie do domu .
P:Ja ...Nie chcę cię o to prosić .
Y:To będzie walka .Będziesz musiała zacząć naukę .Ktoś wcześniej pomagał ci w nauce ?
P:Emma.Ja ...
Y:Pomogę ci .Pomogę ci się wzmocnić .Wyciągniesz was z tąd .Odejdzieće ze swiadomością że już coś osiągneliście .Myśl teraz tylko o sobie i Fabianie .O nikim innym .To tylko pogorszy sprawę .Dwie osoby was tu wysłały ni siła dwóch osób pomoże wam wrócić .
P:Nie wiem jak ci dziękować Jesteś przy mnie .Dałaś mi schronienie i opieke .Jestem ci coś dłużna .
Y:Chcę żebyś była szczęśliwa .Wiesz ...Przypominasz mi matkę .Ona była tak samo odważna i energiczna jak ty .Nie ma czasu na smutki .T5rzeba się cieszyć teraźniejszością i odrzucić przyszłość .
P:Okej.< wstaje >Będę zaradna .Odważna .Energiczna i arogancka jeszcze bardziej .A jak wrucę ... nabiję Eddiego na poręcz schodów i upokożę .Jeszcze nie wiem jak , ale coś wymyśle .Nina ... Zostawię ją .
< uśmiecha się >


jaskinia nad rzeką

< Damon leży na ziemi a Fabian łazi w tę i  z powrotem jakby miał owsiki , Damon wywraca oczami >
D:Robisz się uciążliwy .
F:Prubuje myśleć i ...
D:Nie wychodzi ci to .Nie dziwie się .To JA mam smykałkę do planów od A do Z .
F:Jaki jest plan A ?
D:Posadzisz swój szanowny tyłek na ziemi i dasz mi spać .
< Fabian siada >


szpital - sala w której leży Nina

< Margaret siedzi przy łóżku Niny , która nadal jest nieprzytomna , pisze w pamiętniku >

>Tęsknię .Tęsknię za czasami w których byłam szczęśliwa .No...Teraz też jestem , ale wtedy nie miałam żadnych powodów do zmartwień .Mieszkałyśmy z Niną i babcią w NY .Chodziłyśmy do szkoły i spotykałyśmy się z Nathanem i Alice .Teraz wszystko się zmieniło i na Nine polują , stała się raczej kimś kto chwieje się na cienkiej lini między dobrem , a złem .A ja ?Ja siedzę i pomagam jej mimo tego , że mam własne problemy .Jak mam powiedzieć siostrze , że tęsknię za jej byłym chłopakiem i przyjaciółką , że nasza więź już nic dla mnie nie znaczy i , że zawiodłam się na niej ?To trudniejsze niż myślałam .<

< wchodzi Eddie , Margaret nie odwraca się , ociera łzy >

Ma:Jest dobrze .Zostaw nas i idź sobie .

E:Nie .To moja dziewczyna .
Ma:To nie zmienia tego że jesteś dupkiem i masz z tąd iść .
E:Nie chce iść , Mar .
Ma:Nie pytam cię o zdanie i nie zezwalam na zdrobnienia , panie Miller .IDŹ SOBIE !
< Eddie podnosi ręce do góry i cafa się za drzwi , odchodzi >


szpital - korytarz

< Jerome, Mick i Mara idą w stronę sali Niny , widzą Eddiego , zatrzymują się >
M:Co z Niną ?
Mi:Obudzila się ?
Je:Wątpię .
Mi,M:Zamknij się , Jerome !
E:Ma racje .Nina spi jak suseł , a Margaret chociaż nie gapi się na nią cały czas tylko coś pisze w tym swoim pamiętniczku to i tak mnie wyzwala od dupka i wygonila .
Je:Podsumowując z Margaret jest dobrze , a z Niną kicha .
E:No coś w tym temacie .< odchodzi >
< Mara i Mick idą dalej , Jerome troche z tyłu >


dom Yasmin - salon

< podłogi prawie nie widać z pod stosu ksiąg i pergaminów , na ławie stoją dwa kubki z sokiem >Kaktus< , a Patricia i Yasmin przeglądają dokładnie księgi >

P:Nic tu nie ma .
Y:Zależy czego szukasz .Czytaj między wierszami .
P:To do kitu .Wszystko powinno być w spisie treści .Nawet go tu nie ma .< jęk >
Y:Wiesz...W tamtych czasach ludzie nie wiedzieli co to .
< czytają dalej w ciszu , Patricia leniwie przerzuca kartki , Yasmin z kropelką rozbawienia >
P:Co jest ?< patrzy na Yasmin która ma mine jakby ją byk staranował >
Y:Chyba nie masz dużo czasu .


Iiii...Nie kontynuuje .Jeszcze mi mama znowu klawiature i myszke zabierze .:)

Pa !







3 komentarze:

Skomentuj jeśli podobała bądź nie podobała ci się notka ;) ( Możecie się reklamować i zapraszać na swoje blogi ) ;) x